Kwiecień, gdy się uśmiechnie, potrafi w jednej chwili zamienić parasol w wachlarz, a kalosze w trampki.
Zanim jednak na dobre rozgościła się wiosna, wróćmy jeszcze na chwilę do marca, który w naszym przedszkolu minął niepostrzeżenie, choć przecież tyle się w nim wydarzyło. Na początku miesiąca zastanawialiśmy się wspólnie, jak szybko płynie czas i czy minuta to dużo czy mało – zdania były podzielone, szczególnie gdy chodziło o sprzątanie zabawek. Uczyliśmy się odczytywać pełne godziny na zegarze, a żeby było ciekawiej, stworzyliśmy także własny zegar słoneczny, czyli gnomon, który z dumą obserwował każdy promień słońca.
Nie zabrakło również eksperymentów – podczas zajęć chemicznych z Edulabki dzieci samodzielnie tworzyły slime, który, jak się okazało, potrafi przyciągać uwagę bardziej niż najlepsza bajka.
Wraz z nadejściem cieplejszych dni rozpoczęliśmy wiosenne poszukiwania – wybraliśmy się na spacer tropem pierwszych oznak nowej pory roku, a przy okazji odwiedziliśmy naszą zaprzyjaźnioną farmę, gdzie przywitały nas dobrze znane zwierzęce twarze.
Rozmawialiśmy o tym, jak powstaje tęcza, tworzyliśmy papierowe hiacynty i przygotowaliśmy przysłowiowy garnek pogody, omawiając różne zjawiska atmosferyczne – od wiatru po kapryśny deszcz. W połowie miesiąca odbyły się wyjątkowe warsztaty poświęcone surykatkom – te małe, czujne i niezwykle ruchliwe zwierzątka skradły serca wszystkich uczestników i na długo pozostaną w naszej pamięci. Pod koniec marca wkroczyliśmy w tematykę świąt wielkanocnych – poznawaliśmy tradycje, rozmawialiśmy o ich znaczeniu i rozpoczęliśmy przygotowania do tworzenia świątecznych dekoracji.
W międzyczasie nie zabrakło naszych stałych aktywności. Na lekcjach ciszy powstała delikatna śnieżynka z płatków kosmetycznych oraz wielkanocne mandale, na zajęciach sensorycznych eksperymentowaliśmy ze slime’ami, obserwowaliśmy pęcznienie nasion chia i zmiany ich konsystencji, a także stworzyliśmy wiosenne drzewo sensoryczne z patyków i barwnych kwiatów malowanych farbami. Sialiśmy owies oraz rzeżuchę, które już niebawem staną się częścią wielkanocnych dekoracji.
Warsztaty kulinarne przyniosły wiele radości i jeszcze więcej zapachów – piekliśmy pizzę, kokosowe ciasteczka fit oraz babeczki wielkanocne, które znikały szybciej, niż zdążyły ostygnąć. Na zajęciach z języka angielskiego poznawaliśmy miejsca w mieście, pory roku oraz słownictwo związane z Wielkanocą.















































