„Ziemi nie dziedziczymy po naszych przodkach – pożyczamy ją od naszych dzieci.”
Kwiecień w naszym przedszkolu upłynął pod znakiem ekologii, troski o środowisko i małych wielkich kroków, które – choć podejmowane przez niewielkie dłonie – mają ogromne znaczenie dla przyszłości naszej planety. Rozpoczęliśmy miesiąc w świątecznej atmosferze, przygotowując się do Świąt Wielkanocnych. Było kolorowo, radośnie i… trochę tajemniczo, bo jak co roku odbyło się wielkie poszukiwanie jajek wielkanocnych. Emocji było co niemiara, a każde znalezione jajko wywoływało szeroki uśmiech i dumę godną prawdziwego odkrywcy.
Po świątecznych przygodach przeszliśmy do bardzo ważnego tematu – wędrówki śmieci. Zastanawialiśmy się wspólnie, gdzie trafiają nasze odpady i co się z nimi dzieje, kiedy znikają z naszych domów. Pomógł nam w tym film edukacyjny „Etapy przetwarzania odpadów”, który otworzył przed dziećmi zupełnie nowe spojrzenie na to, co wyrzucamy. Okazało się, że śmieci też mają swoją podróż – i to całkiem skomplikowaną. Dzięki temu wiemy już, że segregacja to nie obowiązek, a super-moc każdego z nas.
Kolejnym przystankiem na naszej ekologicznej ścieżce był temat „Jestem przyjacielem przyrody”. Dzieci z zaangażowaniem opowiadały, jak mogą dbać o środowisko na co dzień – od zakręcania wody, przez gaszenie światła, aż po troskę o rośliny i zwierzęta. Można śmiało powiedzieć, że rośnie nam pokolenie świadomych małych ekologów.
Nie zabrakło też wydarzeń pełnych smaku i witamin. Dzień Marchewki był doskonałą okazją do rozmów o zdrowym odżywianiu, a także do praktycznego działania – własnoręcznie przygotowany sok marchewkowy smakował wyjątkowo, zwłaszcza że był efektem wspólnej pracy.
W połowie miesiąca przeżyliśmy coś naprawdę ważnego – warsztaty z pierwszej pomocy. Dzieci uczyły się, jak reagować w trudnych sytuacjach: poznawały bezpieczną pozycję, podstawy resuscytacji oraz sposoby opatrywania ran. Choć temat poważny, zajęcia odbywały się w atmosferze ciekawości i zaangażowania. Kto wie – może właśnie w naszej grupie rośnie przyszły bohater, który kiedyś uratuje komuś życie.
Nie zapomnieliśmy także o codziennych aktywnościach, które wspierają rozwój dzieci poprzez działanie i doświadczanie. Zajęcia Montessori, sensoryczne i kulinarne jak zawsze dostarczały wielu wrażeń. Podczas zajęć sensorycznych powstawały kolorowe kotyliony, kwiatki z drucików oraz wyklejanki z materiałów o różnych fakturach – było miękko, szorstko, gładko i bardzo twórczo. W kuchni natomiast unosił się zapach słodkości – piekliśmy mini serniczki, ciasteczka przekładane kwiatuszki oraz przygotowywaliśmy kule czekoladowe, które znikały w tempie ekspresowym.
Kwiecień pokazał nam, że nauka przez zabawę to najlepsza droga do odkrywania świata. A jeśli przy okazji uczymy się, jak o ten świat dbać – to znaczy, że idziemy w dobrym kierunku





















































